|

Oświadczyny w Małym Słowniku Języka Polskiego PWN
określane są jako propozycja małżeństwa - czyniona zwykle
przez mężczyznę kobiecie, inaczej nazywana prośbą o czyjąś
rękę; wypowiedzenie takiej propozycji określa się jako "oświadczenie
się".
Oświadczyny jako zwyczaj związany z przygotowaniem się dwojga
ludzi do przebycia Wspólnej Drogi nie należy do najstarszych.
W bardzo zamierzchłych czasach (na szczęście prehistoria)
po prostu mężczyzna nie pytał nikogo o zgodę - nawet swojej
wybranki - tylko porywał ją i ... zakładał rodzinę ! Na pewno
pannom przeszedł teraz dreszcz po plecach! Uspokajam więc
zainteresowane! Po tych pogańskich sposobach zakładania rodziny
słuch już zaginął i mamy na szczęście w naszym kręgu kulturowym
zwyczaj "zapytania się" wybranki i jej rodziny o zdanie !
Z czasów "porwań kobiet na żonę" pozostał jeden
z elementów ceremonii ślubnej - drużki. To one mają m.in.
chronić Pannę Młodą przed porwaniem przez mężczyznę przed
ślubem i dla utrudnienia tego zamiaru ubierają się w podobne
stroje jak Panna Młoda ( u nas rzadko praktykowane ).
Minęło trochę czasu i zwyczaje "przedweselne" zmieniły się
radykalnie. Młodzi ludzie byli całkowicie uzależnieni od rodziców
i bez zgody tych właśnie zawarcie związku małżeńskiego nie
było możliwe !
Tak więc kandydat na narzeczonego i ewentualnie później męża,
przychodził do domu wybranki swojego serca i oficjalnie prosił
jej rodziców o rękę córki. Zdarzało się, że panna w tym właśnie
momencie dowiadywała się o zamiarach konkurenta... i tyle
miała do powiedzenia !
Ale rozważmy dalej wersje, że współczesna panna wie o zamiarach
mężczyzny co do jej osoby i razem chcą praktykować zwyczaj
oświadczyn. Powinna więc uprzedzić swoich rodziców o przewidywanych
odwiedzinach jej chłopaka (jeszcze) w wiadomym celu : POPROSZENIA
O RĘKĘ !
Jest to bardzo oficjalna wizyta, więc wszyscy powinni być
należycie przygotowani ! Rodzice dziewczyny powinni być -
jeżeli to oczywiście możliwe - w komplecie a chłopak ma przyjść
punktualnie w wyznaczonym terminie !
Kochający i kochany chłopak powinien przyjść ubrany w wizytowy
garnitur a w ręku powinien trzymać bukiet pięknych kwiatów
dla matki swojej ukochanej, dla niej samej i jeżeli jeszcze
będzie babcia...też! Po przywitaniu się i krótkiej rozmowie
chłopak powinien przystąpić do jednoznacznego określenia celu
swojej wizyty czyli oświadczyn !
Tekst oświadczyn nie musi być "poetycko górnolotny"! Wystarczy
kilka zdań, które w jasny sposób przedstawią zamiary przyszłego
zięcia.
Może to być (niepotrzebne skreślić):
Jak
Państwo wiedzą - "od jakiegoś czasu" / "dawno już" - "chodzimy
ze sobą " / "spotykamy się z NN"...-
"Darzymy się głębokim uczuciem" / "Kochamy się"
- i -
"uznaliśmy" / uważamy",
- że dalsze nasze życie chcemy przeżyć razem !
W związku z - "naszym postanowieniem" / "naszymi planami"
- chciałbym prosić Państwa o rękę NN( tu imię ukochanej) i
jednocześnie o przychylność dla naszych wspólnych planów....
Można jeszcze ładniej, można jeszcze więcej ale BEZ PRZESADY
PROSZĘ ! To ma być Panowie : oświadczenie a nie
tłumaczenie się !
Zapewne po chwili na takie oświadczyny odpowie Głowa Rodziny
(teoretycznie ojciec naszej wybranki - jeżeli oczywiście zdąży
otworzyć usta przed szybszą od siebie małżonką) i prawdopodobnie
padną słowa " Zgadzamy się " ale też spodziewać
się trzeba lawiny pytań ze strony obojga rodziców dziewczyny
na temat przyszłości i odpowiedzialności .. No i trzeba "stawić
temu czoła" !!!
Chłopak, którego oświadczyny zostaną przyjęte jest zobowiązany
przedstawić oficjalnie swoją wybrankę własnym rodzicom informując
o wspólnych planach.
Teraz powinien nastąpić kolejny punkt tradycji ślubno-weselnej
czyli ZARĘCZYNY! Po zaręczynach
dziewczyna to "NARZECZONA" a chłopak "NARZECZONY".
G.H. lipiec 2003
|